Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

MissShoot

  • Content Count

    22
  • Posts on chatbox

    26
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

1 Follower

About MissShoot

  • Grupa Użytkownik
  • Birthday 10/09/1997

Contact Methods

  • Steam ID:
    0:0:19060827

Profile Information

  • Nick w grze:
    asd123
  • Płeć:
    Mężczyzna
  • Imię:
    Przemek
  • Skąd:
    Wojkowice
  • Zainteresowania:
    Piłka nożna

Recent Profile Visitors

295 profile views
  1. Witamy mam nadzeje ze sie spodoba serwer
  2. wysłałem 3sms kody podeslalem na PW
  3. 1. Nick z Serwera: asd123 2. Steam ID:0:0:19060827 3. Wiek: 16 4. Czas spędzony na Serwerze(GT): http://www.gametracker.com/player/asd123/193.33.177.21:27091/b/ 5. Doświadczenie w Adminowaniu na Serwerach CS: Byłem juz adminem na innym serwerze 6. Znajomość AMXX (x/10): 6:10 7. Argumenty, dlaczego akurat Ty masz zostać Adminem oraz powiedz kilka zdań o sobie: Mam na imie Przemek. 16lat.kocham grac w piłkę nożna. lubie jezdzic na rowerze lubie grac w siate. nie lubie grac w kosza.Dlaczego chce zostac adminem, poniewaz póznymi godzinami praktycznie wogóle nie ma adminów a gram prawie codziennie do 1:00 w nocy i wlasnie wtedy gra najwięcej cziterów. 8. Mikro [TAK/NIE]: Tak 9. Akceptacja Regulaminu: Akceptuje 10. Reklamy/SMS: http://cs-gra.pl/-vt113478.htm#323251 http://www.prosiaczek-cs.pl/viewtopic.php?f=19&t=649 http://cs-korea.pl/viewtopic.php?p=19901#19901 http://cs-blancik.com/viewtopic.php?p=43866#43866 http://cspukawka.pl/viewtopic.php?p=216255#216255 11. Linki do poprzednich podań: http://www.cs-kopytko.pl/index.php?/topic/33394-podanie-o-admina/ proszę o pozytywne rozpatrzenie mojego podania
  4. DomaS dobrze mowi, dla polski lewy nic nie strzela ;d
  5. 1. Nick z Serwera:asd123 2. Steam ID:0:0:19060827 3. Wiek:16lat 4. Czas spędzony na Serwerze(GT):2/3h 5. Doświadczenie w Adminowaniu na Serwerach CS:mialem juz admina na innym serwerze 6. Znajomość AMXX (x/10) 6/10 7. Argumenty, dlaczego akurat Ty masz zostać Adminem oraz powiedz kilka zdań o sobie:Mam na imie Przemek. 16lat.kocham grac w piłkę nożna. lubie jezdzic na rowerze lubie grac w siate. nie lubie grac w kosza.Dlaczego chce zostac adminem, poniewaz póznymi godzinami praktycznie wogóle nie ma adminów a gram prawie codziennie do 1:00 w nocy i wlasnie wtedy gra najwięcej cziterów. 8. Mikro [TAK/NIE]:Tak 9. Akceptacja Regulaminu:Akceptuje 10. Reklamy/SMS: http://www.prosiaczek-cs.pl/viewtopic.php?f=19&t=585 http://botownia.pl/index.php?/topic/100035821-cs-kopytkopl/ http://cs-szambo.pl/viewtopic.php?p=171221#171221 http://cs-maniaki.xaa.pl/viewtopic.php?p=6960#6960 11. Linki do poprzednich podań:Brak
  6. Pierwsze "Igrzyska śmierci" wzięły wszystkich z zaskoczenia. Ekranizacja kolejnego książkowego hitu z półki "young adult" zanosiła się przecież na powtórkę "Zmierzchu" - zwłaszcza, że i tu bohaterka stawała przed "kluczowym" miłosnym wyborem. Tym większa była niespodzianka, gdy okazało się, że historia Katniss Everdeen ma ręce, ma nogi i da się ją oglądać także po ukończeniu gimnazjum. Przy drugiej części taryfa ulgowa idzie jednak w odstawkę, gdyż prawidła sequelu mówią jasno: ma być więcej, ma być lepiej. Spokojna głowa. photo.title Pierwszy warunek udało się spełnić bez zastrzeżeń. "W pierścieniu ognia" przebija pierwszą część o całe cztery minuty czasu ekranowego. Jeśli idzie o drugi, także obędzie się bez płaczu: poziom jakościowy został co najmniej wyrównany. Nawet jeśli – oprócz wszelkich zalet – "dwójka" ma też kilka standardowych wad sequeli. O ile pierwszy film stanowił całkiem zgrabną całość, fabuła tej odsłony stoi w niewygodnym rozkroku między tym, co już było, a tym, co dopiero będzie. Ogląda się to trochę jak zapowiedź kolejnego filmu – tym bardziej, że historia urywa się w kluczowym momencie. Co do jednego nie ma przynajmniej wątpliwości: za rok wrócicie do kin. Jak na kontynuację przystało, dostajemy też powtórkę z rozrywki. "W pierścieniu ognia" powiela bowiem schemat znany z poprzedniej odsłony serii: ekspozycja-trening-igrzyska. Fabuła rozkręca się zresztą dość powoli: najpierw trzeba posprzątać po pierwszym filmie. Katniss (Jennifer Lawrence) i Peeta (Josh Hutcherson) przeżyli krwawe zabawy na arenie, a teraz rząd chce wykorzystać ich w charakterze opium dla mas. Igrzyska może i się skończyły, ale polityczna rozgrywka trwa dalej. Tym bardziej, że heroizm Katniss obudził w stłamszonym społeczeństwie buntownicze nastroje. Prezydent Snow (Donald Sutherland) stawia więc Katniss ultimatum: albo posłusznie wesprze ona system jako reakcyjna celebrytka, albo przypłaci niesubordynację życiem swoich bliskich. photo.title Najlepiej wypada środkowa część filmu, gdy okazuje się, że w kolejnych, jubileuszowych Głodowych Igrzyskach udział wezmą zwycięzcy dotychczasowych edycji. To oczywiście zmyślny fortel na pozbycie się problematycznej Katniss bez wzbudzania w narodzie niepotrzebnych kontrowersji. Sprawnie nakręcona sprężyna suspensu sprawia, że te partie "W pierścieniu ognia" osiągają ekstatyczną, paranoiczną intensywność. Te atrakcje potęgują jeszcze nowe twarze w obsadzie, zwłaszcza Jena Malone, Jeffrey Wright i Amanda Plummer, dodający potrzebnego kolorytu w szeregach uczestników Igrzysk. Ciekawie wypada też Sam Claflin (jako Finnick Odair), zgrabnie lawirujący między butą a wrażliwością, budzący raz sympatię, a raz podejrzenia. Co ciekawe, nie do końca pasuje tu Philip Seymour Hoffman. Zazwyczaj przepoczwarzający się na potrzeby roli, plastyczny, tutaj wygląda, jakby grał...siebie, "w cywilu". Swoją zwyczajnością odstaje od ekscentrycznego otoczenia, w którym brylują znani z pierwszego filmu Stanley Tucci i Elizabeth Banks. Ta dwójka zresztą urzeka, zwłaszcza w momentach, gdy spod kampowego blichtru ich postaci wyzierają nagle strach i świadomość, że robią zaledwie dobrą minę do złej gry. photo.title photo.title photo.title Mimo zmiany na stanowisku reżysera (Francis Lawrence zamiast Gary'ego Rossa), tonacja pierwszych "Igrzysk śmierci" zostaje podtrzymana. Ta część różni się od poprzedniej przede wszystkim nieco mniej roztrzęsioną pracą kamery. O dziwo, zaprawionemu w kinie (bądź co bądź) akcji ("Constantine", "Jestem legendą") Lawrence'owi najmniej udają się właśnie sceny dynamiczne. W trzecim - z definicji najbardziej spektakularnym - akcie film traci nieco parę. Danie główne - razowy chleb rozterek moralnych – smakuje jak trzeba, gorzej z deserem samych Igrzysk. W dużej mierze wynika to jednak ze zbyt wydumanego konceptu areny, na której ścierają się ze sobą bohaterowie. Zatrzęsienie bajerów odbiera tej morderczej rozgrywce efektowną surowość znaną z pierwszej części. Tam akcent położono na starcie człowieka z naturą i drugim człowiekiem – tutaj przeciwnikiem jest przede wszystkim technologia; dym i lustra telewizyjnego widowiska. Seria nie straciła ani grama ciężaru gatunkowego. To wciąż mocna – choć prosta – alegoria o związkach kultury medialnej z polityką (jak by nie patrzeć, nietypowy temat na sagę dla nastolatków). Nawet obowiązkowe sercowe zagwozdki (Hutcherson czy Hemsworth?) nabierają tu wydźwięku dylematów moralnych: w świecie "Igrzysk" każda decyzja ma bowiem konsekwencje. Pozostaje zasługą Jennifer Lawrence, że podobne rozterki wybrzmiewają na ekranie z taką mocą. Katniss to w końcu dość nietypowa heroina: zamknięta w sobie, wycofana, małomówna. Lawrence, mimo kilku fałszywych tonów (histeryczny wątek zespołu stresu pourazowego), daje jej życie i przeprowadza nas przez mielizny fabularne. A absurdalnie prosta puenta filmu - zbudowana na tym, co dzieje się na twarzy aktorki - to już prawdziwe cudo. Czekamy na kolejne Igrzyska? Oj, czekamy.
  7. Will Smith usilnie stara się ułatwić swoim dzieciom życie jak tylko się da i zapewnić im stałą pozycję w show-biznesie. Jego córka, Willow, dopiero się rozkręca, próbując swoich sił w przemyśle muzycznym i filmowym. Młody Jaden występuje w filmach już od jakiegoś czasu – najbardziej znane pozycje w jego dorobku to W pogoni za szczęściem oraz Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia. 1000 lat po Ziemi to jednak pierwsza produkcja, w której nastoletni już chłopak gra główną rolę. Po tym, jak doprowadzono Ziemię do upadku, ludzie musieli opuścić rodzimy glob i skolonizować inny świat. Jak wskazuje tytuł, właściwa akcja ma miejsce 1000 lat po tym wydarzeniu. Ludziom udało się zasiedlić sporą część innej planety, ale wciąż borykają się z mieszkającymi tam potworami. Młody Kitai Raige (Jaden Smith) dorasta pod ogromną presją: jego ojciec, Cypher (Will Smith), należy do elitarnej jednostki wojskowej, większość czasu spędza poza domem, a gdy już wraca do swojej rodziny, traktuje chłopaka jak zwykłego kadeta, a nie jak własnego syna. Matka Kitaia, chcąc poprawić rodzinne relacje, proponuje, by młody chłopak wyruszył wraz z ojcem do placówki szkoleniowej. Niestety, statek kosmiczny rozbija się na planecie objętej najwyższym stopniem kwarantanny – Ziemi. Na miejscu okazuje się, że z całej załogi przeżyli tylko Kitai i Cypher, lecz ten drugi jest ciężko ranny. 1000 lat po Ziemi to opowieść pokazująca, że każdy chłopiec tak naprawdę pragnie tylko jednego – zobaczyć dumę w oczach swojego ojca. I tak młody Kitai walczy nie tylko z czyhającymi na niego wszędzie niebezpieczeństwami, ale przede wszystkim próbuje nie zawieść Cyphera, robi wszystko, by jego misja się powiodła, żeby móc wezwać pomoc i wreszcie być godnym nazwiska, które budzi szacunek całej armii. Śledząc tę historię można się zastanawiać, czy ojciec nie wymaga zbyt wiele od swego syna – i to na różnych płaszczyznach. Z jednej strony obserwujemy nastoletniego Kitaia, z drugiej zaś – młodego aktora, Jadena, który po raz pierwszy dostał tak poważną rolę. Trzeba przyznać, że radzi sobie w niej całkiem dobrze - niewątpliwie nadaje do nieskomplikowanych filmów s.f. i ma szansę na rozwój kariery. Co prawda, wciąż czeka go wiele pracy – nie jest bowiem geniuszem gry aktorskiej - ale trzeba przyznać, że w dużej ilości scen wypada dość przekonująco. Wydaje się, że Jaden, podobnie jak Kitai, próbuje udowodnić wszystkim, iż odziedziczył po ojcu parę wyróżniających cech. Od strony wizualnej nie można 1000 lat po Ziemi nie docenić – piękne krajobrazy, a także doskonałe efekty specjalne cieszą oko. Aż dziwne, że twórcy nie zdecydowali się wykorzystać technologii 3D. Jednak ocena, czy to dobrze, czy źle zależy od preferencji widza – wciąż jest przecież wielu przeciwników trójwymiarowych seansów. Największym minusem tytułu jest to, że film pozostaje do bólu przewidywalny. Przeciętnego widza nic tutaj nie zaskoczy i nie jest to tylko podstawowa wiedza „dobro zwycięży, a główni bohaterowie na pewno wytrwają do końca”. Można przewidzieć dosłownie każdy kolejny ruch poszczególnych postaci. Każde z niebezpieczeństw, o których ktoś wspomni, musi stanąć na drodze bohaterów i jest to jasne od samego początku,. Znaleźć też można kilka nieścisłości, może nie tyle nawet w samym scenariuszu, co w kreacji otoczenia i klimatu planety. Warto polecić ten film jedynie rodzicom z dzieckiem w przedziale wiekowym 10-15 lat. Ta opowieść właśnie im powinna przypaść do gustu najbardziej, ponieważ nowy obraz Shyamalana nie jest typowym filmem akcji, jak chociażby Star Trek, ale właśnie swego rodzaju produkcją familijną i trzeba mieć tego świadomość wybierając się do kina. 1000 lat po Ziemi prawdopodobnie zaginie wśród konkurencji, szczególnie, że w tym roku w kinach aż się roi od s.f. – niedawno na ekranach zagościł W ciemność. Star Trek, a niedługo pojawią się Pacific Rim, Riddick i Elizjum… Nie zapominajmy też o ekranizacjach Marvela oraz DC Comics. Mając takich towarzyszy, trudno pozostać zauważonym czy docenionym. Szczególnie, że to po prostu kolejna ładna opowieść o hartowaniu charakteru, dorastaniu oraz pokonywaniu kolejnych granic swoich możliwości. To prosta historia o walce z przeciwnościami losu oraz z własnym strachem – niczego więcej nie należy po niej oczekiwać.
  8. Mam pytanie, bo robi mi się czerwony ekran i nie wiem czy to przez karte graficzną czy przez kabel Moze ktos bedze wiedzal albo tez mial podobna sytuacje
  9. http://www.youtube.com/watch?v=BlBGEsxeBSY
  10. MissShoot

    Kody do gta IV

    Pełne zdrowie i amunicja - 482-555-0100 Pełne zdrowie i pancerz - 362-555-0100 Dużo dobrej broni - 486-555-0100 Dużo zwykłej broni - 486-555-0150 Poziom „Zwiększ poziom „Wanted" - 267-555-0150 Wanted" na zero - 267-555-0100 Wezwij motocykl Motocykl NRG-900: 625-555-0100 Motocykl Sanchez Motorrad: 625-555-0150 Wezwij FIB Buffalo: 227-555-0100 Wezwij Comet: 227-555-0175 Wezwij Turismo: 227-555-0147 http://www.eurogamer.pl/articles/gta-iv-4-kody-tipsy-poradnik <------ TUTAJ RESZTA
  11. Ej pozdro, serce wybija rytm w ciszy, Przyłóż stetoskop, a tylko rap usłyszysz , Bo mam rap w genach, jest wpisany w moje, DNA Choć ani matka ani ojciec w swoim tego nie ma , Ja chcę wybić z cienia, wiem że jestem blisko , Zjarany przekaz podziemia, oby mi to nie prysło, Bo będę finalistą, jeśli Bóg da, wiem to, Pętla za pętlą, ziomek chodź ze mną, Z rury grubej jak haubica przy jaramy bucha, Banan od ucha do ucha a od gnoja w pieluchach, Morda ukryta na słuchawkach muzyka, Szare dresy i bluza jak tunika, I wkręca się nawijka jak ładuje tą serie To styl co wpierdala Ci ryj w boazerie , Więc bij na alarm jeśli to Cie boli, Szczerze ziomek mnie to pierdoli , Czy nawiniesz do mnie z kumplami, Ja tu jestem z blantami (ha) , Galicja'?' podziemie, drugi raz na scenie, I chyba wiesz ze to moje przeznaczenie , Ten rap jest jak płomienie bo chce dać Ci ciepło, Zapowiada się rozpierdol bo... Zawsze ze mną marihuana, Nabijam rurę gdzie jest zapalara?, Tylko mi nie mów ze się zjebała, Bo jak sie nie zjaram to będzie zwała (he), Jest (je) jest tu Arab więc jest rym tłusty jak? (jak?) Twoja stara,
×