Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Petrus

Escape Plan (2013)

Brak odpowiedzi w tym temacie

Recommended Posts

7561891.3.jpg?l=1376699172000

 

Po udanym powrocie na srebrny ekran Arnold Schwarzenegger i będący na wznoszącej się fali Sylvester Stallone nie spoczywają na laurach. Po wspólnym występie w "Niezniszczalnych" gwiazdy kina akcji ponownie łączy siły, tym razem w produkcji Mikaela Håfströma pod tytułem "Escape Plan". Wszyscy zwolennicy oldskulowego kina rodem z lat osiemdziesiątych nie będą zawiedzeni. Czeka ich bowiem wizyta w jednym z najbardziej strzeżonych więzień świata, o którym istnieniu wiedzą nieliczni, zaś próba ucieczki z góry skazana jest na niepowodzenie. Zainteresowani? To zapraszam do dalszej lektury.

Mikael Håfström, utalentowany reżyser o niemałym doświadczeniu, charakteryzujący się ogromną wszechstronnością – tworzy zarówno filmy akcji ("Wykolejony"), dramaty ("Zło"), jak również horrory ("1408" czy "Rytuał") i to na naprawdę przyzwoitym poziomie – proponuje tym razem kinomanom kawał klimatycznego thrillera z elementami akcji . Jego produkcja przedstawia historię Raya Breslina, specjalisty od więziennych zabezpieczeń, dla którego nie ma zakładu karnego pozbawionego słabych punktów, uchybień w procedurach ochrony, dzięki którym skazańcy otrzymują możliwość ucieczki. Bohater drobiazgowo bada popełniane przez strażników błędy, ich specyficzne zachowania, a nawet wdraża się w środowisko więzienne. Robi to wszystko w celu zminimalizowania niebezpieczeństwa ucieczki; stworzenia idealnego zakładu karnego. Jego niespotykane umiejętności i wiedza zostają wystawione na próbę, gdy decyduje się na dość ryzykowną akcję zleconą przez Jessicę Miller – panią adwokat reprezentującą zarządców nowego projektu więzienia doskonałego –  przetestowania nowatorskiego zakładu karnego. Gdy następnego dnia budzi się w oszklonej celi, po wcześniejszym uprowadzeniu, Ray zdaje sobie sprawę, że został wrobiony. Pozbawiony pomocy z zewnątrz, w zakładzie zbudowanym na podstawie jego własnych spostrzeżeń i doświadczeń, bohater raz jeszcze będzie musiał skorzystać ze swoich umiejętności i uciec z więzienia, lecz czy uda mu się przechytrzyć samego siebie?

446096.1.jpg

 

Scenariusz produkcji pozytywnie mnie zaskoczył. Mimo powielenia schematów  – widać zapożyczenia między innymi z "Twierdzy" czy leciwej "Ucieczki z Alcatraz" – historię śledzi się z zaciekawieniem i dużą przyjemnością. Sam początek filmu jest niezwykle intrygujący. Poznajemy bliżej nieokreślonego skazańca Raya (w postać więźnia wciela się Sylvester Stallone), który decyduje się na ucieczkę. W głowach widzów rodzą się same pytania, a ekranie nie znajdują żadnych odpowiedzi. Dopiero po dłuższej chwili scenarzyści odkrywają przed nami karty i wprowadzają w główną oś fabularną. Podobne zagrania zdarzają się przez cały film, twórcy potrafią zmylić kinomanów, zaskoczyć nagłymi zwrotami akcji i interesującymi rozwiązaniami fabularnymi. Oczywiście koniec można przewidzieć bez żadnych problemów, jednak drogi do niego prowadzącej, już niekoniecznie. Poza tym "Escape Plan" jest spójny i logiczny; zdarzyły się typowe dla kina akcji naciągnięcia fabularne, lecz mimo to brak tu większych wpadek – na przykład irracjonalnego zachowania bohaterów. Produkcja praktycznie w całości opiera się na przedstawieniu planowanej przez Raya ucieczki. Widzimy jak protagonista analizuje więzienne środowisko, przygląda się strażnikom – wychwytuje ich nawyki i przyzwyczajenia, zdobywa sprzymierzeńców, jak również poszukuje pomocy z zewnątrz. Dzięki dobrze poprowadzonej historii film wciąga z minuty na minutę i nie pozwala się nudzić.

Duża zaletą filmu jest więzienny klimat. Produkcja zawdzięcza go przede wszystkim odpowiedniej scenografii - doskonałe zastosowanie efektu światłocienia, i niezwykle intrygującej muzyce autorstwa Alexa Heffesa. Trzeba przyznać, że miejscami atmosfera "Escape Plan" jest pełna napięcia. Sceny z Jimem Caviezelem wcielającym się w postać naczelnika zakładu karnego Willarda Hobbesa potrafią zmrozić krew w żyłach.

Zaletą "Escape Plan" są także efekty specjalne. Sceny akcji wykonane są po mistrzowsku, w starym dobrym stylu. Zwolennicy kina akcji lat osiemdziesiątych będą usatysfakcjonowani, mimo że "Escape Plan" opiera w szczególności na dialogach i przemyślanej fabule. Któż z nich nie chciałby zobaczyć Arnolda z ciężkim karabinem maszynowym w rękach, siejącego zniszczenie wśród szeregów wroga? Takich smaczków jest znacznie więcej.

 

446095.1.jpg

 

W filmie nie zabrakło również elementów humorystycznych. Mimo że atmosfera obrazu jest dość przygnębiająca, to nieraz się uśmiejemy, przysłuchując zabawnym dialogom prowadzonym przez Emila Rottmayera i Rayana Breslina. Współpraca tych panów napędza drugą połowę obrazu. Ich "partnerstwo" przywodzi na myśl film "Tango i Cash". Skojarzenia są aż nazbyt oczywiste – więzienny klimat, charakterystyczni bohaterowie i wspólny plan ucieczki. Duet Breslin – Rottmayer jest równie zabawny i niepowtarzalny, co Tango i Cash. "Escape Plan" warto zobaczyć chociażby tylko dla tego "jedynego w swoim rodzaju" zespołu.

Na uwagę zasługuję naprawdę przyzwoite aktorstwo. Jestem pełen uznania nie tylko dla Sylvestra StalloneaArnolda Schwarzeneggera, lecz również Jima Caviezela i 50 Centa. Dwaj pierwsi panowie zagrali jak za dawnych lat. Mimo iż dostali do odegranie proste, nieskomplikowane postacie, to obaj włożyli w swoją grę serce, a to powinno być dla widzów najważniejsze. Twardy Austriak wcielił się w postać Emila Rottmayera, jednego ze skazańców, który wraz z Rayem Breslinem podejmuje się ucieczki z zakładu karnego. Takiego Arnolda już dawno nie widziałem, pełnego wigoru i zapału do gry. Emil Rottmayer w jego wykonaniu to pewny siebie, z błyskiem w oku twardziel, który nie daje sobą pomiatać. Wykreowany przez Arnolda bohater był prawdziwy i  niezwykle charakterystyczny. Schwarzenegger doskonale poradził sobie z rolą oraz udowodnił, że potrafi grać na dobrym poziomie, a drobne braki w aktorstwie nadrabia niezaprzeczalnym urokiem i poczuciem humoru. Stallone natomiast powielił poniekąd rolę z "Tango i Cash". Dobrze odnalazł się w swojej roli i nie miał problemów z oddawaniem emocji i uczuć. Na nie mniejszą uwagę zasługuje Jim Caviezel – świetny schwarzcharakter. Po rolach w takich filmach jak "Tranzyt" czy "Pasja", nigdy bym nie przypuszczał, że jest zdolny wykreować tak odrzucającego i "złowieszczego" bohatera - dobra robota. Z kolei znajdujący się na dalszym planie 50 Cent zaliczył udany występ. Sądziłem, że jego postać będzie mnie irytowała i skutecznie zniechęci do filmu, a było wręcz na odwrót. Jego protagonista zyskał sobie moją sympatię.

 

452721.1.jpg

 

"Escape Plan" to dobry film, któremu trudno cokolwiek zarzucić. W kategorii rozrywkowego kina akcji sprawdza się doskonale. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak polecić Wam nową produkcję Mikaela Håfströma. Dobra zabawa gwarantowana!

 

446089.1.jpg

 

446091.1.jpg

 

446092.1.jpg

 

446093_1.1.jpg

 

446094.1.jpg

 

446090_1.1.jpg

 

 

 

 

Recenzja by http://www.filmweb.pl

 

Kopytkowa ocena 6/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×