Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
RudaNaRapie

Poezja Kopytkowa - tren I Odwyk cztero dniowy.

3 replies w tym temacie

Recommended Posts

Szanowni czytelnicy, przeczytajcie te moje żale
Może Was psychicznie nie rozwalę.
Sprawa jest prosta i niektórym znana
Za chorą głowę można dostać bana.

Dzień pierwszy - mam drgawki
Nie wiem czy to przez klientów popier.dolone gadki
Czy może dlatego że moje słuchawki
Tak dawno nie widziały własnej matki.

Darku, Petrusie - wybaczice mi żale lecz z tego smutku się chyba podpale.

Drugi dzień odwyku mija a moje GT jak nie było tak dalej go ni ma.
Pracować trzeba, lecz czemu tak długo?
Gdy wrócę do domu, znów będzie grubo.
Będę się zastanawiać czy ktoś jeszcze gra
Lecz moje marzenia prysną jak mgła.

Dzień trzeci delirka, brak śrutu w mej bani.
Rudą dziś życie nieźle otumani :(
W robocie gówniaki gębę drą strasznie
Niech z AWP ktoś ich wkońcu trzaśnie.

 

 

Dzień czwarty. 


Już się przyzwyczaiłam 
Że swoich ciągle nie zabijam
Z tego miejsaca Weaka pozdrawiam
Bo w jego głowę tak często trafiam.
Gdy jesteśmy w jednej drużynie
On może liczyć na mnie jak na zdechłą świnię.

Odwyk mi mija,
A ja się trzeźwości tak pięknie trzymam.
Urlopu w tym roku raczej nie będzie.
Może i lepiej, bo pewnie bym wylądowała w niezłej kolędzie!
Nie boje się picia lecz raczej grania
Że po dwóch tygodniach znów będzie smutna bania :(
I czas bedzie wrócić do pracowania. 


Dziś wrezcie się na serwerze pojawię!
Czuję się jak po dobrej kawię albo może i trawie.
Lecz wiem że szybko zdejmiecie mi z twarzy banana
Gdy heda dostane już samego rana
Życzę Wam wszytskim, miłego czytania.




Mam skrytą nadzieję że się w głębi ducha trochę pośmiejecie!
Bo Ruda jest normalna jak śnieg w lecie lub gra w KANTER STRAJKA w klozecie.


Pozdrawiam, autor nieznany. 

 


 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Like 9

Poezja Twoja z rana leją się na moje serce niczym na placka śmietana. 

Bliska mi jest Twa polityka bo przez pracę odwyk i mnie dotyka.

Jedną szykuję na dziś zmianę, jest piątek - będzie strzelane 

W ostatniej linii rym nie pyka, bo we mnie rap  nie tyka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Like 4

Poezja Twoja z rana leją się na moje serce niczym na placka śmietana. 

Bliska mi jest Twa polityka bo przez pracę odwyk i mnie dotyka.

Jedną szykuję na dziś zmianę, jest piątek - będzie strzelane 

W ostatniej linii rym nie pyka, bo we mnie rap  nie tyka :)

 

Ooo jak pięknie! Możemy stworzyć duet! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Like 3

Nieźle się uśmiałem, jak to dziś przeczytałem.

Wyszły Ci tutaj całkiem niezłe rymy.

Ale nie porównuj się więcej do zdechłej świni. 

Zacna to poezja w której się znajduję.

Lecz strzelanie do mnie w niczym Ci nie ujmuje.

I jak odwyk mija przypomnij sobie jak się myszkę trzyma. 

Nie jestem w tym dobry, rymy są słabe ale zrobiłem co mogłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • Like 5

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×